Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 września 2014

| OKŁADKI NA ZESZYTY DIY + MANICURE |




Jestem wzrokowcem i przyznam szczerze, że ważne jest dla mnie pierwsze wrażenie. Dobry wygląd zawsze mnie intryguje i tak też jest w przypadku... zeszytów :D ! Gdy okładki nie są inspirujące, moja dłoń nie sięga po dany notatnik. Aby się zmusić w tym roku do nauki postanowiłam ubrać moje przybory.

POTRZEBNE ARTYKUŁY:


  • klej
  • nożyczki
  • papier pakowy
  • wstążka
  • czarny żelowy długopis
  • wzorzysty papier
Cała akcja zajęła mi kilkanaście minut ( najdłuższe było sprzątanie, jak zwykle...) Jestem kreatorem pierwszych stron moich piśmienników, ty też możesz nim zostać :) !








Chcę jeszcze pochwalić się kolejnym pomysłem na paznokcie- to jedna z wakacyjnych odsłon.
Ognisty pomarańcz opruszony brokatem w podobnej toni ;)






środa, 11 czerwca 2014

| LAWENDOWY MANICURE |



Lawenda zwana także barwą lilową czy delikatnym fioletem jest królową dzisiejszego wieczoru. Dzięki hurtowni kosmetycznej AllePaznokcie miałam okazję przetestować zestaw do kawioru. Skusiłam się na zestaw nr 137, ponieważ zafascynował mnie jego subtelny kolor. W skład otrzymanego kompletu wchodził:

  • lakier bazowy w nr 137
  • "mokre szkło"
  • 1 pudełeczko kawioru 

Nie byłabym sobą, korzystając z jednego zestawu barw. Postanowiłam dodać nutę bieli i tak oto powstały niniejsze perełki:



moja ulubiona relaksująca poduszka


 lawendowe inspiracje



Recenzja:

Zaczynając od koloru, muszę przyznać z czystym sumieniem, że jestem nim mocno zauroczona, jest po prostu wspaniały ! Przechodząc do konsystencji, pragnę oznajmić, że jest w porządku. Nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Pędzel i rozprowadzanie za jego pomocą także oceniam pozytywnie. Flakonik ma dużą pojemność, więc jeszcze mi posłuży swoim żywotem ;) Cena takiego zestawu to 14,90 zł. Jeśli chodzi o sam kawior, to ja polecam metodę sypania kuleczek na płytkę paznokcia, a następnie dociskania. Wtedy warstwa jest delikatna i lepiej to wygląda, niż w przypadku przytwierdzania ozdoby na płaskiej powierzchni, co daje efekt grubej skorupy. ( Wypróbowałam na sobie ;p ) Tak więc, Moje Drogie- bawcie się, stylizujcie i prezentujcie swoje paznokcie, nie trzeba wydawać 80 zł na wizytę w salonie kosmetycznym, wystarczy szczypta własnej wyobraźni i kilka groszy w kieszeni ;)






P.S Już niedługo stylizacje oraz felietony, zaglądajcie ;-)



środa, 4 czerwca 2014

| PIASKOWY LAKIER |- współpraca z AllePaznokcie.


Zgodnie z postępem cywilizacji wszystko zmierza ku nowym drogom. Zasada ta tyczy się także lakierów do paznokci. Kiedyś mogłyśmy zadowolić się podstawową strukturą. Dziś mamy do wyboru lakiery matowe, możemy także zafundować sobie kawior, zamsz czy cyrkonie, co spowoduje, że płytka będzie oddawać wrażenie wielowymiarowości. Ja postanowiłam przetestować ( w imię ) paznokciowych fantazji lakier piaskowy (cukrowy).

Możecie takowy dostać w sklepie AllePaznokcie w cenie 9,90 zł. Mój w odcieniu morskiej zieleni to numer 16, aczkolwiek jest tam wiele innych wersji kolorystycznych. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie dodała czegoś od siebie- efektem tego jest manicure z elementami bieli na palcu serdecznym.

Wracając do samego kosmetyku- muszę wyrazić moją opinię. Otóż, myślę, że jest to fajna alternatywa. Płytka paznokcia wygląda zachwycająco, faktura jest (niewątpliwie) oryginalna.
Opakowanie także oceniam na +. Buteleczka ma pojemność 10 ml, więc wystarczy na kilka solidnych malowań. Jeśli chodzi o pędzelek- też jest okey, nie za cienki i nie za gruby, o płaskim włosiu, co jest poręczne, jeśli chodzi o tę fakturę.
Konsystencja lakieru- tak jak mówiłam, a raczej pisałam wcześniej- jest świetna. Wiadomo, że nie może być zbyt lejąca, w końcu to lakier cukrowy. Uważam, że dwie warstwy to wystarczająca ilość. Cóż mogę więcej dodać ? Niedługo zabiorę się za lakier holograficzny, ale muszę dać chwilowy urlop moim pazurkom :)








Pytanie to czysta formalność- czy miałyście do czynienia z tego typu produktem ?

niedziela, 25 maja 2014

sobota, 24 maja 2014

| FESTIVAL PAZNOKCI |


Festival paznokci to największa impreza dzisiejszego dnia ! ; )
Chciałabym Wam przedstawić moje prywatne dzieła sztuki. Każdy manicure wykonywałam samodzielnie. Myślę, że wiele szalonych pomysłów jeszcze przede mną w kwestii zdobienia. Ograniczeniem jest tylko i wyłącznie moja własna wyobraźnia.

Aby przebrnąć przez historię kunsztu moich pazurków muszę poruszyć kwestię pielęgnacji. Wszystko zaczęło się od odżywki Eveline 8 w 1. Przyznam, że na początku posługiwałam się nią w dość nieumiejętny sposób. Malowałam, oprócz płytki paznokcia skórę palców, gdyż za bardzo 'wyjeżdżałam' pędzelkiem. Kiepska ze mnie manualistka... Odczuwałam wtedy silne pieczenie. Myślę, że to wszystko za sprawą formaldehydu- silnej substancji zawartej w podanym kosmetyku. Kiedy moje umiejętności malowania powróciły na właściwy tor paznokcie zaczęły rosnąć w siłę ;)
TUTAJ możecie zobaczyć moje początki w kwestii artystycznego wyżywania się na pazurach. 




Jeśli chcecie pielęgnować swoje paznokcie, pamiętajcie o:

  • (prawidłowym) stosowaniu odżywek ( ta z Eveline jednym pomaga, a drugim szkodzi. Zawsze możecie używać innych produktów, takich które mają 'delikatniejszy' skład ).

  • domowych wspomagaczach. Jeśli nie chcesz wydawać 10 zł na gotowy produkt z pomocą przyjdzie Ci cytryna. Przemywaj płytkę paznokci 2 razy dziennie. Pozbędziesz się m.in przebarwień.

  • malowaniu płytki paznokcia bezbarwną bazą, która ochroni ją przed lakierem.

  • przyjaźni z pilnikiem ! Najlepsze są te papierowe. W końcu paznokcie nie palce-odrosną ;)


A teraz podziwiajcie i dajcie koniecznie znać, który manicure jest najładniejszy ? ;)



















sobota, 17 maja 2014

| MINT-WHITE NAILS + "The September Issue" |



Czas na nowy manicure ! Biel, mięta i brokat to moja majowa propozycja dla paznokci. Delikatnie, świeżo i "z pazurem" ;-)








Druga część postu to moje refleksje dotyczące filmu pt. "Wrześniowy numer" ( z ang. "The September Issue" ). Miałam przyjemność obejrzeć go online na portalu zalukaj.tv.




Opowieść ukazuje przygotowania do NAJ...większego, grubszego, lepszego i bardziej sprzedającego się numeru magazynu Vogue. Przybliża osobę redaktor naczelnej- Anny Wintour. Można zobaczyć wydarzenia tj Fashion Week, w których uczestniczy Anna oraz inne epizody świata mody. Uwaga jest jednak skupiona na pracy w Vogue. Ogromna grupa ludzi, która ze sobą współpracuje, by osiągnąć efekt. Wszystkie zadania są komentowane przez Wintour- to do niej należy ostateczna decyzja. W moim mniemaniu Anna jest kobietą doskonałą. Kobietą, która ma prawo być nazywana 'diabłem' i nie jest to obrazą... Kieruje wielkiem przedsiębiorstwem, więc musi być zdyscyplinowana i nieulegająca. Te postawy imponują mi w postaci dyktatorki mody. Z drugiej strony twierdzę, że jest ona wewnętrznie  przepełniona smutkiem i pesymistycznie nastawiona. Ojciec wybrał jej pracę i drogę zawodową- w dokumencie pojawia się wątek córki Wintour- Bee Shaffer. Anna chciałaby, by dziecko przejeło jej stery. Bee mówi, że ma szacunek do Vogue i mody, ale nie to ją kręci. Chce ona bowiem zostać prawnikiem. Film to produkcja z 2007 r., jak wiemy czasy się zmieniają i dziś młoda Shaffer jest dziennikarką. 

 Film ukazuje prawdziwe oblicze branży modowej. Nie ma w nim samych pozytywnych wartości i nikt nie szczerzy się tutaj, bo ma w ręku sukienkę D&G. To jest niewątpliwie ciężka praca, której wiele osób nie potrafi docenić. Wydaje mi się, że promyczkiem jest tu Grace Coddington- w tym trudnym świecie jest zawsze uśmiechnięta i widać, że robi właśnie to, co kocha całym sercem. Oddaje się modzie w pełni. To jest piękny przykład zawodowej symbiozy.

Mogę z przyjemnością polecić tę produkcję zafascynowanym światem Wintour, Vogue i prawdziwego fashion.