Wiosna 2014 za sprawą telewizji TVN stała się dla mnie piękniejsza. Piękniejsza za sprawą emisji programu Project: Runway. Programu, w którym mogę podziwiać dzieła projektantów, zobaczyć inny sposób patrzenia na modę oraz poznać opinię ludzi, którzy obracają się w świecie designu, stylu i paryskich wybiegów (wykluczając szanownego Pana Piróga, który swoją obecnością w odcinku wczorajszym nie pokazał swej osoby w dobrym świetle). Czekam na każdy niedzielny wieczór z utęsknieniem, kiedy to moje oczy ujrzą gustownie zaprojektowaną pracownię, nożyczki, igły oraz zabójcze nogi Anji Rubik (dla jednych zabójcze z zachwytu, dla innych ze znikomej "szerokości"- to juz kwestia gustu). Choć wiem, że na skraju biurka leży zeszyt od historii z uśmiechem na twarzy włączam guzik "5". Tak, nastała 21.00. Zaczynamy !
Nie będę mówić czym jest ten program. Każdy, kto go ogląda poznał tę tajemnicę. Jeśli czytasz moje skromne refleksje, a nigdy nie widziałeś powyższej produkcji, to proszę w tym miejscu wygoogluj jego genezę. Nie chcę kopiować tutaj tekstu wikipedii z niebieskimi hiperłączami, chcę, aby to były MOJE przemyślenia, pochwały, słowa krytyki i refleksji. Wracając do tematu...
Oglądając pierwszy odcinek poczułam dozę zażenowania, kiedy to ujrzałam uczestników w markecie budowlanym. Pomyślałam " no tak, czy my kiedykolwiek wymyślimy coś swojego, dlaczego WSZYSTKO musi być zgapiane z amerykańskiej wersji ?! " No cóż, poznając uczestników obrałam pozytywnego przekonania, co do misji, jaką niesie modowy serial. Mecenat artstyczny marki "Simple", sesja w magazynie "Elle" oraz magiczna kwota 300.000 PLN na stworzenie własnje kolekcji. Są to nagrody-niewątpliwie- warte zachodu. Cieszę się, że Polska jest gotowa na nowych kreatorów mody. Po erze modelek, piosenkarzy, cyrkowców i kucharzy nadszedł czas na projektantów. W Polsce -moim zdaniem- moda jeszcze nie jest tak rozwinięta jak w przypadku naszych zachodnich sąsiadów. Popatrzmy choć na przykład Fashion Weeku. Oceniam tę sytuację krytycznie, tak. Aczkolwiek z drugiej strony cieszę się z każdego jednego sukcesu Polaków w tym fachu. Pokaz Gosi Baczyńskiej w Paryżu lutego tego roku to wydarzenie na skalę światową i należy je przytoczyć, jednakże mam na myśli także nowo powstające marki jak duet Bohoboco. To piękna rzecz, podążamy małymi kroczkami w stronę sukcesu. Z wielką przyjemnością będę kibicować wygranemu Projectu Runway. Mam nadzieję, że dzięki promocji, jaką zdobędzie wybije się na wyżyny i pozostanie na nich jak najdłużej. Uważam, że potrzeba świeżych umysłów, młode pokolenie jest niezwykle twórcze i doceniajmy je.
Jeśli chodzi o jury, sądzę, że wybór wcale nie jest słuszny. Co do osoby Anji i Mariusza nie mam zastrzeżeń, wiele osiągnęli i drugie tyle zdobędą. Natomiast Tomasz Ossoliński nie przypadł mi do gustu jako mentor. Niewątpliwie jest wielkim polskim krawcem, nie mam zastrzeżeń do jego talentu, po prostu jego zachowanie czasem mnie irytuje. Co do pani Przetakiewicz, jestem neutralna. Marka "La Mania" nie jest moją ulubioną, więc nie będę się wypowiadać. Jako juror ani mi nie przeszkadza, ani mnie nie porywa swoimi komentarzami. Miło, że w każdym odcinku są zapraszani goście. Milej by było, gdyby rzeczywiście byli związani ze światem mody, a nie pojawili się w roli celebrytów, bo jak mieliśmy się okazję przekonać w dniu wczorajszym - Michał Piróg dał tego świetny przykład. Kończąc ocenianie chciałabym przejść do najważniejszej części- do uczestników ! :)
Za nami 8 odcinków, w grze pozostało tylko 6 uczestników. W pierwszym odcinku moją uwagę (za sprawą swojego wizerunku) zwróciła Milita. Projekt sukienki w kolorze fuksji przypadł mi do gustu, a piękne kwiatowe kolie skradły moje serce. Osoba Jacoba kojarzy mi się z podrywem modelki Magdy, jego projekty są dobre- tak uważam. Liliana bodajże 2 razy wygrała program, zdolna kobieta, nie ma co :D Nie sposób wspomnieć o postaci Macieja Sieradzky'ego, ulubieńca publiczności, który za sprawą swych powiedzeń gotuje prawdziwą falę śmiechu. Uwielbiam jego pomysły, projekt szalonej artystki był cudowny, sama bym go nosiła. Piotr natomiast jest najbardziej zwariowaną osobą, jaka była w tym programie i również zwraca swą uwagę. Podobno tylko wariaci są coś warci, więc ja się niczego nie czepiam. Jeśli chodzi o Natalię, szczerze powiedziawszy nie porywa mnie. Jej twory są poprawne, ale nie zachęcają mnie jakoś szczególnie, być może się to zmieni w kolejnym odcinku, czas wszystko pokaże. BYLE DO NIEDZIELI ! BYLE DO FINAŁU !
A wy, Moi drodzy, co sądzicie o tym programie ? Kto, Waszym zdaniem ma szansę na wygraną ? Zachęcam do komentowania, jestem ciekawa Waszych opinii. Jeśli ktoś przeczytał do końca- wow, jesteś super, dziekuję :* !


